wtorek, 6 grudnia 2011

Pierwszy śnieg i pierwsze ślady // First snow and first traces

Wychodziłem dziś, całkiem niedawno, nie mając ze sobą nic prócz telefonu. Nagle zaczął padać śnieg. Jego białe płatki spadały powoli z czarnego, nocnego, nieba i kładły się na ziemi oraz ulicach i chodnikach miasta. Kiedy biegałem, minął mnie rowerzysta i zauważyłem ślady jego roweru na świeżym śniegu. Postanowiłem sfotografować je aparatem w telefonie. Kiedy kucnąłem i przycisnąłem spust migawki, kolejny rowerzysta niespodziewanie pojawił się na wyświetlaczu telefonu. I w ten sposób zrobiłem pierwsze śnieżne zdjęcie w tym sezonie ;). Możecie zobaczyć je poniżej. Oczywiście, ze względu na krótki czas naświetlania, na zdjęciu możecie zauważyć rowerzystę jak w jakimś przelotnym spojrzeniu. Jest rozmazany i trudno rozpoznawalny. Ale jednak - jak zawsze - wciąż można tu rozpoznać rower, prawda? ;)

I've been out a while ago and had nothing but my phone with me. Suddenly it started to snow. White flakes were falling slowly from the black night sky and finding their place on the ground and on the city streets and pavements. While I was running, a cyclist passed me by and I spotted his bikes traces on the fresh snow. I decided to take a picture of them, using the camera in my phone. When I squatted and released the shutter,  another cyclist uexpectedly appeared on the phone's LCD. And this is how I did first snowy picture this season ;) The result is shown below. Of course, due to the short shutter time, on the picture you can only see the cyclist as in a fleeting glimpse.He's blurred and barely recognizable. However - as always - you can still recognize a bicycle here. Can't you? ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz