środa, 9 listopada 2011

15 minut w Lublinie // 15 minutes in Lublin

Wczoraj mieliśmy 11 st. Celsjusza. Jechałem ok. 15.30 przez miasto. Z południa na północ. Nie spieszyłem się. Miałem czas. W ciągu 15 minut zrobiłem zdjęcia spotkanym rowerzystom.

We've had 11 deg. Celsius yesterday. I was cycling across the city at about 3.30 pm. From the south to the north. I was taking my time. In 15 minutes I took pictures of the cyclists I  met.






Powyższe zdjęcia zrobiłem w mniej niż 15 minut. A zdjęcie poniżej nieco później, w innym miejscu, kiedy stanąłem na kilka minut z aparatem w ręku, aż do spostrzeżenia pierwszego rowerzysty. Nie jest tak źle w Lublinie, co? ;)

Pictures above were taken in less than 15 minutes. And the picture below was taken a little bit later, some other place, as I had stopped for a while with a camera in my hand, until I spotted first cyclist. It's not so bad in Lublin, isn't it? :)




To dobrze, że coraz więcej ludzi używa rowerów do codziennego przemieszczania się po mieście. Jest jednak jedna rzecz, która wymaga zmiany, a którą obrazują dwa z czterech zdjęć powyżej. Rowerzyści wciąż boją się jeździć po ulicach i wybierają chodniki. A ja mówię Wam, rowerzystom w Lublinie: Nie lękajcie się! (hasło zostało wymyślone przez Porozumienie Rowerowe)

It is good that more and more people use their bikes for everyday commuting in the city. There is, however, one thing that needs to be changed, and two of four images above show it. Cyclists are still afraid of riding on the streets and choose pavements. And I'm telling you, cyclists in Lublin: Have no fear! (slogan by Porozumienie Rowerowe)

5 komentarzy:

  1. Nie lękajcie się? :-D

    Ale wpierw poznajcie Prawo o Ruchu Drogowym i nabierzcie pewności w kierowaniu rowerem.
    Na ulice wyjeżdżajcie tylko kiedy będziecie pewni swoich umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety kilka traumatycznych doświadczeń i przestałem jeździć po ulicy. Zaznaczam, że na rowerze po mieście poruszam się od mniej więcej 1991, a nawet trochę wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Qavtan: racja. konieczność znajomości PoRD wydaje się oczywista na tyle, że nie trzeba o niej pisać. wydaje ;)

    @Anonimowy: myślę, że każdy lub prawie każdy ma jakieś traumatyczne doświadczenia związane z "kierowcami" na ulicach. ale jestem przekonany, że im więcej rowerzystów na ulicach, tym większe przyzwyczajenie kierowców do naszej obecności. dlatego właśnie zachęcamy do wyjeżdżania na ulice i mówimy:

    "NIE LĘKAJCIE SIĘ" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W godzinach szczytu to trochę trzeba się nagimnastykować i oczywiście doświadczenie w slalomie mile widziane. Np na ul. Krakowskie Przedmieście czasem samochody tak jadą, że nie da ich się wyminąć prawą stroną i trzeba zjechać na chodnik, ale chodnik jest zastawiony samochodami. Wolę wtedy pojechać trochę chodnikiem, trochę bocznymi ulicami i jakoś do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, teraz znalazłem twój post, kilka dni temu popełniłem bardzo podobny test w Krakowie. Temperatura około 5 stopni, a wynik trochę lepszy :) Nie żebym się przechwalał :P http://wolnyrower.blogspot.com/2011/11/poniedziakowy-ruch-pod-bagatela.html

    OdpowiedzUsuń