piątek, 24 września 2010

czwartek, 23 września 2010

chłodne wieczory

Lato ma się ku końcowi. Jesień daje znać o swoim rychłym nadejściu na wiele sposobów. Liście robią się żółte, czerwone i brązowe, czasem pada, ale jest też chłodno wieczorami. Dziś wieczorem było. Było też w niedzielę.
Poniżej dwa zdjęcia. Na obu Panie zapewne kilka lat starsze ode mnie, ale ubrane całkiem szykownie. Obydwie ubrane raczej ciepło. Nic dziwnego.
To zdjęcie zrobiłem dzisiaj, wracając wieczorem do domu. Rower miałem ze sobą, ale nie jechałem na nim, bo na jazdę było dla mnie za zimno (koszula i sweter to za mało na dzisiejszy wieczór). Lokalizacja - przejście dla pieszych przez Al. Solidarności.

Natomiast ta fotka przyjechała ze mną z Kazimierza Dolnego, gdzie spędzałem niedzielne popołudnie i wieczór. Kiedy już miałem stamtąd odjeżdżać, zobaczyłem tę Panią, jadącą na bardzo ładnym rowerze. Musiałem zrobić zdjęcie :)

Wy też ciepło się ubierajcie na rower, szczególnie, jeśli wiecie, że czeka Was powrót do domu wieczorem.
Ja od jutra jeżdżę w szaliku ;)

piątek, 17 września 2010

Szybko i sportowo, ale nie do końca.

Dziś dwójka rowerzystów. Oboje jadący po zjeździe z kładki nad ul. Smorawińskiego. Oboje ubrani "na sportowo", ale nie typowo "rowerowo". Czyli bez obcisłych gaci, bez butów wpinanych w pedały, bez jakichś specjalnych koszulek czy bluz. Rowerzystka w dżinsach, białych butach sportowych, białej kurteczce i białym kasku - lubię takie zestawienia, lubię takie kolory. Rowerzysta podobnie - sportowe buty, brązowe spodnie z jedną nogawką podwiniętą, kurtka, czapka z daszkiem (rano nie jest już tak ciepło jak w środku lata), plecak. Myślę, że oboje na pewno jechali do pracy. Tak jak ja.


czwartek, 16 września 2010

Dziś, po drodze z pracy

Wracałem z pracy. Rowerem oczywiście ;) Po drodze zauważyłem rowerzystkę, ubraną całkiem szykownie. Szybko wyjąłem aparat i zdążyłem "ustrzelić" ją w dwóch ujęciach:
Powyżej jest ujęcie pierwsze, podczas wjazdu na skrzyżowanie. Poniżej natomiast ujęcie drugie, kiedy już była trochę rozpędzona, jak widać ze zdjęcia - jechała z prędkością mniej więcej równą prędkości auta, które jest na zdjęciu obok niej. Całkiem nieźle jak na kozaczki, legginsy i sweterek :)


Nieco później, już bardzo blisko domu, zobaczyłem kolejną szykowną rowerzystkę. Nie zdołałem jej jednak zrobić zdjęcia z bliska. Dlatego mam zdjęcie zrobione z dość dużej odległości i skadrowane już na komputerze. Przepraszam zatem za jego jakość. Musicie mi wybaczyć.


Ciekawe, czy Panie z powyższych zdjęć jeżdżą na tych rowerach na co dzień, czy być może do przesiadki na nie zachęcił je rozpoczęty dzisiaj EMW... Przy okazji - wiecie, czym jest EMW? Ten, kto pierwszy rozwinie poprawnie ten skrót w komentarzu do niniejszego wpisu, dostanie ode mnie rowerowe zdjęcie (wydrukowane), ze specjalną dedykacją od LCC. ;)

3majcie się (kierownicy). pa.

piątek, 10 września 2010

Wspomnienia z wiosny

Jesień zbliża się wielkimi krokami, niestety ubierać się trzeba coraz bardziej, zatem powoli wracamy do grubszych niż w lecie ubrań. Wrzucam dwa zdjęcia, które zrobiłem podczas spaceru 27 kwietnia - jedno w wąwozie na czubach, a drugie przy ul. Nadbystrzyckiej. Na szczęście wspomnienia z lata także pozostały na twardym dysku i możecie się spodziewać, że w najbliższych dniach ujrzycie na blogu i lubelskiej modzie rowerowej prawdziwie letnie zdjęcie :D



czwartek, 9 września 2010

Piszą o nas

Dzień dobry.

Dzisiaj nie ma zdjęcia, ale link. Link do artykułu zawierającego kilka słów o nas - czyli o dojeżdżających rowerami do pracy, szkoły itd. "W szprychach mody" to artykuł  z Gazety Wyborczej Praca. Polecamy.
Artykuł znajduje się tutaj. Miłej lektury.