wtorek, 16 listopada 2010

Beirut Cycle Chic - Mission: Impossible

Opuściłem niedawno jedną Masę Krytyczną w Lublinie. Niestety, miałem zlecenie w Bejrucie (Liban). Wyjechałem więc na kilka dni. Jako, że lot z Warszawy był we środę, a pracowałem dopiero w sobotę, miałem chwilę, żeby poimprezować i pochodzić po mieście z aparatem. Oczywiście, oprócz zwiedzania, próbowałem znaleźć rowerzystów i zrobić im zdjęcia. Okazało się, że wcale nie jest łatwo spotkać w Bejrucie, stolicy Libanu, z liczbą mieszkańców wynoszącą przynajmniej milion, a możliwe, że nawet 2 miliony (nie znają dokładnej liczby), szykownego rowerzystę. Nie jest tam łatwo spotkać rowerzystę W OGÓLE. Ja jednak zobaczyłem kilku "sportowców", jeżdżących na rowerach w kolorowych lajkrach. Ale - na szczęście - oprócz nich udało mi się sfotografować także... dwóch (tak, dwóch! :>) rowerzystów w ... powiedzmy ... codziennych, zwykłych, strojach.

Not to distant in the past I had to leave one of the Critical Masses in Lublin. I had a job in Beirut (Lebanon), so I left for few days. As my flight from Warsaw to Beirut was leaving on Wednesday, and I had a job on Saturday, I had some time to party and to walk around the city with my camera. Naturally, apart from sightseeing, I was trying to find some bikers and take pictures of them. It had occured that it is not so easy to meet a chic biker in Beirut, the capital city of Lebanon, with a population ranging from 1 million to about 2 million (they don't know the exact figure). It is not easy to find there ANY biker AT ALL. But I had the chance to see some "sportsmen" in colorful lycras. Fortunately, apart from them, I had managed to take pictures of two (yes, TWO! :>) bikers wearing ... let's say ... casual clothes. 


Oto pierwszy z nich. Starszy pan, który używał roweru jako ... straganu, z którego sprzedawał... COŚ ;) Jak się dobrze przyjrzycie, zauważycie, że rower ma chyba z 50 lat, ale mimo to jest w całkiem dobrym stanie. A właściciel - elegancki - koszula, spodnie...

Here's the first of them. An old man, who was using his bike as a... booth, from which he was selling... SOMETHING :) If you take a good look, you'll notice that the bike is probably about 50 years old, but it's still in quite good condition. And it's owner - very elegant - the shirt, the trousers...

Zanim pokażę drugiego rowerzystę, zaprezentuję Wam dwa rowery, które udało mi się znaleźć w Bejrucie, a które - moim zdaniem - pasowałyby dla szykownych rowerzystów. 

Before showing the other biker, I'll introduce to you two bikes, which I found in Beirut, and which -in my opinion - would be appropriate for chic bikers.

To - jak widać - nowy rower, który można było kupić. Zwróćcie uwagę na jego nazwę - "Chrysler PT CRUISER", dokładnie jak samochód. Ciekawe, czy ktoś go w ogóle kupi. Sądząc po liczbie ludzi poruszających się po Bejrucie na rowerze - poważnie w to wątpię.

This one is - as you can see - a new bike, which one could buy. Note it's name - "Chrysler PT CRUISER", just the same as the car. Wonder if anyone will ever buy it. Considering the number of people riding bikes in Beirut - I seriously doubt it. 

Ten rower wyglądał, jakby miał swojego właściciela. Jakby ktoś dojeżdżał nim codziennie do pracy. Szkoda, że nie spotkałem tej osoby. Ale... zobaczyłem przynajmniej rower, który jest jednym z moich ulubionych rodzajów rowerów. No i zaszło podejrzenie, że może być więcej rowerzystów w Bejrucie. Skoro mają stojaki... :)

This bike looked as it had it's owner. Like someone was using it to commute to work everyday. It's a pity, that I didn't meet that person. But... I saw a bike that is of one of my favorite types of bikes. And there was a probability that there may be more bikers in Beirut. If they have those bike stands... :)


I czas na drugiego rowerzystę. Tak jak pierwszy, ten też używał roweru do przewożenia czegoś. Zwróćcie uwagę, że rower ma dwa koszyki, ale ten chłopak mimo to trzyma coś w ręce. Zauważcie także, że jego rower również jest wyjątkowy. To rower z napędem elektrycznym.

And the time has come for the second biker. As the first one, he was using his bike to carry something. Note that the bike has two baskets, and this guy is still holding something in his hand. Also note that his bike is unique and somehow special too. It's an electric bike. 

Zrobiłem jedno zdjęcie temu chłopakowi i zanim zdążyłem nacisnąć spust migawki po raz kolejny, on już wystartował. Poniższe zdjęcie zrobiłem przy ISO 1250, f/5,6, czasie 1/3 s i ogniskowej 105 mm :)

I took one photo of this boy and before I made it to push the shutter again, he took off. The picture below was taken at 1250 ISO speed, f/5,6, 1/3 s exposure time and @105 mm focal lenght ;)


I tak wygląda Bejrut na rowerach. Większość ludzi jeździ tam samochodami i skuterami. A ruch na ulicach może być dla rowerzystów dość niebezpieczny. Może to właśnie dlatego wolą tam pojazdy silnikowe. 

And this is how the "Beirut on bikes" looks. Most people there use cars and scooters. And the traffic on the streets may be too dangerous for bikers. Maybe that is why the people there prefer vehicles with engines.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz