niedziela, 3 października 2010

Jak przewozić bagaż? (How to carry a baggage?)

Kiedy jeździmy rowerem do pracy, szkoły, na uczelnię, często musimy wozić ze sobą jakieś rzeczy. Jedzenie, dokumenty, komputer itd. Jaki jest najwygodniejszy sposób przewożenia tych rzeczy na rowerze? Myślę, że trudno powiedzieć. Każdy ma pewnie swój ulubiony sposób. Zresztą spójrzcie tylko na trzech panów na zdjęciach poniżej. Fotki wykonane jednego dnia. Trzech rowerzystów i trzy sposoby na przewóz bagażu.

When we cycle to work or to school, we often have to carry some things with us. Food, documents, computers etc. What is the most comfortable way of carrying those things on a bike? It's hard to say, I think. Probably everyone has his own, favorite way. Well, just look at three gentleman on the photos below. Pictures were taken in one day. Three bikers and three different ways of carrying luggage.





3 komentarze:

  1. I am afraid to drive on the street where too many cars and vehicles are passing by.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Smorawińskiego to popularna u Ciebie lokalizacja :) Mieszkasz na Czechowie?
    A propos poprzednika.. ja mam inne odczucia (choc może czasy sie zmieniły i kultura mniejsza a tłok większy, ale...). Obawy, obawami, ale jazda po ulicach (ja tak jeździłem z Czechowa do szkoły na Dziesiątej) daje obycie procentujące gdy trzeba zasiąśc za kierownica czegos szybszego (mam w zyciorysie epizod motocyklowy) lub większego (np. samochód ;). Ścieżki rowerowe nie pozwalają ćwiczyć takich odruchów jakie sie przydaja potem na jezdni w innej roli ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy: Smorawińskiego dojeżdżam do i z pracy. I tak - mieszkam na Czechowie. Dlatego właśnie to miejsce jest tak popularne, jeśli chodzi o zdjęcia. Niestety, robienie fotek na bloga nie jest moim jedynym zajęciem i muszę zajmować się tym przy okazji. A nie mamy jeszcze tylu rowerzystów i rowerzystek, co w CPH :) Więc nie jest łatwo robić zdjęcia przy okazji w różnych miejscach miasta. Jak czasem mam chwilę, to wybieram się na Krakowskie czy gdzieś indziej, ale wtedy - jak na złość - nie ma szykownych biker'ów :)

    Co do jazdy ulicą - jestem zdania podobnego jak Ty. Sam, zanim zrobiłem prawo jazdy, śmigałem rowerem po ulicach. Dużo. I przyznaję - daje to całkiem sporo doświadczenia. Obecnie jeżdżę samochodem, rowerem i czasem publicznymi środkami transportu. Rowerem poruszam się generalnie ulicami, choć na "szybkich" drogach, jak np. Smorawińskiego, lepiej jest jednak wybrać ścieżkę lub nawet chodnik - dla własnego bezpieczeństwa. Należy bowiem pamiętać, że w starciu z samochodem rowerzysta nie ma szans, a naszym "kierowcom" do głowy potrafi przyjść dosłownie wszystko! :(
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń