czwartek, 16 września 2010

Dziś, po drodze z pracy

Wracałem z pracy. Rowerem oczywiście ;) Po drodze zauważyłem rowerzystkę, ubraną całkiem szykownie. Szybko wyjąłem aparat i zdążyłem "ustrzelić" ją w dwóch ujęciach:
Powyżej jest ujęcie pierwsze, podczas wjazdu na skrzyżowanie. Poniżej natomiast ujęcie drugie, kiedy już była trochę rozpędzona, jak widać ze zdjęcia - jechała z prędkością mniej więcej równą prędkości auta, które jest na zdjęciu obok niej. Całkiem nieźle jak na kozaczki, legginsy i sweterek :)


Nieco później, już bardzo blisko domu, zobaczyłem kolejną szykowną rowerzystkę. Nie zdołałem jej jednak zrobić zdjęcia z bliska. Dlatego mam zdjęcie zrobione z dość dużej odległości i skadrowane już na komputerze. Przepraszam zatem za jego jakość. Musicie mi wybaczyć.


Ciekawe, czy Panie z powyższych zdjęć jeżdżą na tych rowerach na co dzień, czy być może do przesiadki na nie zachęcił je rozpoczęty dzisiaj EMW... Przy okazji - wiecie, czym jest EMW? Ten, kto pierwszy rozwinie poprawnie ten skrót w komentarzu do niniejszego wpisu, dostanie ode mnie rowerowe zdjęcie (wydrukowane), ze specjalną dedykacją od LCC. ;)

3majcie się (kierownicy). pa.

9 komentarzy:

  1. Szykownie ubrana? E tam....akurat jechałam na aerobik stąd ten sportowy strój :P (zdjęcie na ślimaku)Zazwyczaj wyglądam bardziej szykownie :) A zaspokajając twoją ciekawość to tak ja codziennie dojeżdżam do pracy rowerkiem. Ps. widziałam jak robiłeś mi fotkę, niestety spieszyłam się na zajęcia i nie mogłam się zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy na ten aerobik to może na Głowackiego jeździsz? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tak :) a dlaczego pytasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. European Mobility Week :-D
    Fajnie widzieć interakcję na czyjeś zdjęcie. Pozdrowienia z Radomia :-) (http://radomcyclechic.blogspot.com/ / http://bractworowerowe.blox.pl/html)

    OdpowiedzUsuń
  5. w1m - wygrywasz cycle chic'ową fotkę z dedykacją. skontaktuję się z Tobą, żeby ustalić sposób jej przekazania.

    Anonimowy: bardzo mi miło, że:
    1. nie nakrzyczałaś na mnie za zrobienie zdjęcia
    2. że wpisałaś komentarz na tej stronie

    przykro mi, że:
    1. jechałaś tak szybko, a ja tak wolno sobie radziłem z aparatem, że nie zdążyłem Ci zrobić dobrego zdjęcia przed wjazdem na ślimak
    2. nie wpisałaś się na tej stronie w jakiś sposób, który umożliwiłby kontakt z Tobą
    3. nie rozpoznałem Twojego stroju sportowego i wziąłem go za szykowny.

    Ale - jeśli do pracy jeździsz w stroju naprawdę szykownym - mam dla Ciebie propozycję: Ty ubierasz się szykownie, ja biorę aparat, zamawiamy ładną pogodę i spotykamy się na kilkanaście minut gdzieś na mieście. Robimy kilka fotek (coś jak na http://http://warszawarowerowa.blogspot.com/) i ja wystawiam je tutaj. O akcji "portret szykownego rowerzysty" zaraz napiszę na blogu. Będzie ona otwarta dla wszystkich zainteresowanych.

    pozdrawiam Wszystkich Czytelników.

    MindEx

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakis czas temu (chyba w lipcu) poznalam ktoregos z Was i rozmawialismy o blogu, tylko nie wiem czy to byles Ty MindEx czy KermitOZ. Na Podzamczu zamawialismy taxi ;D juz switalo ;) Zostaw maila to sie odezwe lub za tydz. o tej samej porze bede jechac i sie dogadamy.
    Ps. Nie nakrzyczalam bo bloga sledze od daaawna i sie zastanawialam czy mnie kiedys przylapiecie hi hi Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy: poznałaś KermitOZ'a. e-mail do mnie: mindxx[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde, Krzychu, może nagrzany byłeś i nie pamiętasz, bo ja sobie nie przypominam takiej sytuacji :D Nad ranem to ja śpię a nie zaczepiam rowerzystki, serio :D

    OdpowiedzUsuń
  9. KermitOZ pisze...
    "Kurde, Krzychu, może nagrzany byłeś i nie pamiętasz" - SPOT ON! ;)ale już sobie przypominam ;))

    OdpowiedzUsuń