sobota, 24 kwietnia 2010

Szykownie i przepisowo

Któregoś dnia, na Głębokiej w Lublinie, zobaczyłem tą dziewczynę:


Zauważyłem ją już, kiedy dojeżdżała po chodniku do przejścia dla pieszych. Byłem przekonany, że przejedzie przez przejście szybko i nie zdążę nawet wyjąć aparatu. Ale nie. Dziewczyna była nie tylko ładnie ubrana, ale i starała się stosować przynajmniej do niektórych przepisów o ruchu drogowym. Przed przejściem dla pieszych zeszła z roweru i przeprowadziła go po pasach. Wszystkim, którzy jeżdżą po mieście rowerami i ze względu na strach nie wjeżdżają na jezdnie, ale poruszają się chodnikami, polecam właśnie przeprowadzanie rowerów przez przejścia dla pieszych. Wszystkim tym polecam również, z całego serca, jazdę rowerem po ulicach miasta. Nie bójcie się tego, nie obawiajcie się, że jesteście zbyt wolni. Jazda po chodniku jest zabroniona przepisami, a ulice są dla Was.Wyjedźcie więc na nie, aby przyzwyczajać kierowców do tego, że drogi w miastach nie należą tylko do nich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz